sobota, 7 lutego 2015

Krakowskie czary

Pewnie są wśród Was czytelnicy, którzy namiętnie wertują książki do poduchy, w tramwaju czy w przerwie przy kawie. Każdy kto czyta, wie ile przyjemności sprawia przewracana kartka, kolejny rozdział, zaskakujący moment fabuły czy zapach otwartej książki prosto z księgarni. Tak samo czytamy ludzi i cały ten świat. Każda para stóp to zupełnie inna historia. Podobnie z miastem i ulicami, po których stopy te wędrują. Najwięcej czytam w Krakowie, bo tu obecnie stacjonuję - kto bywa, odwiedza lub jest na stałe, wie ile uroku ma ta klimatyczna, ciasna, zasypana knajpkami mieścina i ile stóp codziennie przemierza uliczki Starego Miasta.

Zamknąć szczyptę tego krakowskiego czaru w jakimś miejscu to jak kupić ulubioną książkę i dumnie umieścić ją 
w biblioteczce. A Kraków jakoś szczególnie kojarzy mi się właśnie z księgarniami i książkami. Historia mieszkania, które przygotowano pod wynajem (30,5 m2), choć zupełnie tajemnicza, jest w nim mocno obecna. Do poczytania dla głodnej głowy. Historia urządzania tego mieszkania jest równie interesująca, bo zadanie projektowe zawierało 
w planie wykorzystanie wszelkich starych gratów ze strychu i przy ich pomocy skompletowanie wyposażenia. Jest kamienica, kameralny układ, są stare meble, świeży powiew i magia. Tylko czarodzieja już brak, poszedł do domu. Zobaczcie, jak krakowskie biuro projekt i... z wyczuciem tchnęło życie w ten niewielki zakątek na mapie naszego miasta :)


zdjęcia: projekt i...










 Łapiecie klimat? Czy może czegoś Wam jednak brak? 





Więcej szczegółów dotyczących pracy nad tym projektem i zdjęć znajdziecie 
na stronie projekt i... dla ułatwienia wystarczy kliknąć tutaj! Warto zajrzeć :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...